
dla duszy
- czytać przynajmniej 1 mądrą książkę na miesiąc (ostatnio się opuściłam, głównie z powodu braku czasu na pójście do biblioteki (!!) bo na czytanie czas zawsze się znajdzie),
- powtarzać sobie angielski - co najmniej pół godziny 2 razy w tygodniu,
- rozszerzyć swoją nikłą wiedzę o muzyce klasycznej,
- korzystać z wszelkich okazji, by wyrwać się z domu i zobaczyć coś niepowtarzalnego,
- otaczać się ludźmi pozytywnie nastawionymi do Świata i przestać wreszcie narzekać,
- nie zagubić się w codzienności i zawsze pamiętać o bliskich osobach (!),
dla ciała

- oczywiście stale uczęszczać na siłownię i ćwiczyć w domu i nie poddawać się,
- jak się zrobi cieplej, wrócić do zajęć na basenie (musiałam je przerwać z powodu problemów z zatokami),
- przynajmniej 2 razy w tygodniu wykonywać sobie zabiegi antycellulitowe (masaże, bańka chińska, kosmetyki),
- dbać o to co jem i nie jeść w pośpiechu,
- dbać lepiej o swój wygląd - włosy, skóra, paznokcie;)
- pamiętać o badaniach kontrolnych (licho nie śpi)
dla swojej własnej równowagi psychicznej
- nadal walczyć ze swoim perfekcjonizmem (co upadło, niech leży..),
- nie pozwalać innym narzucać swojego zdania,
- być milszą dla bliskich,
- nie tracić humoru..
Plan zatwierdzony i podpisany, zatem do dzieła!
Wszystkiego najlepszego z Nowym Roku!!