Uwaga! Uwaga! Ogłaszam wszem i wobec - dziś znów jest PIĄTEK TRZYNASTEGO i na tą datę można zrzucić wszystkie niepowodzenia dnia:D
Co oczywiście nie usprawiedliwia lenistwa, więc dzisiaj u mnie siłownia obowiązkowo;)
czwartek, 12 grudnia 2013
olej arganowy
Jakoś ostatnio zrobiła się moda na olej arganowy. Postanowiłam go zatem przetestować i ja. O efektach napiszę za miesiąc, teraz trochę teorii..
Olej ten pochodzi z Maroka i to dokładnie z regionu Sus. Podobno drzewa arganowe nie rosną nigdzie indziej na Ziemi! Poza tym są to jedne z najstarszych drzew na naszej planecie - żyją nawet 450 lat..
Olej tłoczy się z owoców - litr oleju powstaje z ok 30 kg owoców.
Nie bez powodu olej arganowy bywa nazywany "złotem Maroka". To jemu Marokanki zawdzięczają swoją piękną, jędrną skórę, która długo zachowuje młodość.
Oprócz działania przeciwdziałającego starzeniu się komórek, olej arganowy wykazuje również właściwości odkażające i wygładzające. Poprawia elastyczność skóry i wspomaga jej regenerację.
Zatem czas rozpocząć test:)
Olej ten pochodzi z Maroka i to dokładnie z regionu Sus. Podobno drzewa arganowe nie rosną nigdzie indziej na Ziemi! Poza tym są to jedne z najstarszych drzew na naszej planecie - żyją nawet 450 lat..
Olej tłoczy się z owoców - litr oleju powstaje z ok 30 kg owoców.
Nie bez powodu olej arganowy bywa nazywany "złotem Maroka". To jemu Marokanki zawdzięczają swoją piękną, jędrną skórę, która długo zachowuje młodość.
Oprócz działania przeciwdziałającego starzeniu się komórek, olej arganowy wykazuje również właściwości odkażające i wygładzające. Poprawia elastyczność skóry i wspomaga jej regenerację.
Zatem czas rozpocząć test:)
banannowo
Kiedy ktoś zapyta mnie o ulubione owoce, to na pierwszym miejscu dłuuugiej listy pojawiają się banany. Ta odpowiedź nie zaskoczyła mojej Pani Dietetyk z Tuana, bo prawie każdy, kto trafia do jej gabinetu tak odpowiada, ale również jej nie ucieszyła. Banany nie są owocem zakazanym na diecie, ale też nie jest wskazane jedzenie ich dzień w dzień. Wskutek kompromisu otrzymałam pozwolenie na włączenie bananów do codziennego jadłospisu, ale tylko raz na jakiś czas.No cóż, o bananach słyszy się wiele niekorzystnych opinii, co sprawia, że osoby dbające o linię omijają je szerokim łukiem. Czy słusznie?
Pod względem biologicznym banany należą do jagód (brzmi to co najmniej egzotycznie..), obok arbuza, Karaiby i Ameryka środkowa. Tam rosną i dojrzewają, podziwiając sobie piękno przyrody - może dlatego tak dużo w nich słodyczy.. No tak, co tu ukrywać - banany to kopalnia cukru - na 100 g banana przypada aż ok 24 g węglowodanów. Jak powszechnie wiadomo - "cukier krzepi", toteż po spożyciu banana czujemy przypływ sił. Dzięki temu banany zyskały popularność w diecie sportowców (już nie wspomnę o reklamie, na której skoczkowie narciarscy wcinali bułki z bananami;)) stanowią bowiem źródło energii oraz podobno zapobiegają zakwasom. Nie ukrywajmy, że banany są dosyć kaloryczne - jeden owoc to ok 100 kcal. Co oprócz kalorii kryje się pod złocistą skórką? Znajdziemy tam magnez, potas, witC i witB6 oraz błonnik pokarmowy. Dojrzałe banany to również źródło przeciwutleniaczy, a te jak wiadomo są nam niezbędne by zachować młodość i zdrowie.
pomidora czy awokado (może jagódkę;P). Banany, zanim dotrą do nas, oglądają zakątki Świata, w których ja nigdy nie byłam -
Banany są lekkostrawne i łatwo przyswajalne - poleca się je osobom z problemami żołądkowymi. Niestety ich wysoki indeks glikemiczny sprawia, że po spożyciu bananów poziom glukozy we krwi gwałtownie wzrasta, nie czujemy sytości zbyt długo i szybko znów pojawia się uczucie głodu, dlatego właśnie nie są zalecane osobom chcącym pozbyć się nadmiernych kilogramów( dla tych osób lepsze są węglowodany złożone, po zjedzeniu których uczucie sytości utrzymuje się przez długi czas).
pomidora czy awokado (może jagódkę;P). Banany, zanim dotrą do nas, oglądają zakątki Świata, w których ja nigdy nie byłam -
Banany są lekkostrawne i łatwo przyswajalne - poleca się je osobom z problemami żołądkowymi. Niestety ich wysoki indeks glikemiczny sprawia, że po spożyciu bananów poziom glukozy we krwi gwałtownie wzrasta, nie czujemy sytości zbyt długo i szybko znów pojawia się uczucie głodu, dlatego właśnie nie są zalecane osobom chcącym pozbyć się nadmiernych kilogramów( dla tych osób lepsze są węglowodany złożone, po zjedzeniu których uczucie sytości utrzymuje się przez długi czas).
Zalety bananów(znalezione w necie, niestety nie wszystkie przetestowane na sobie..):
-wpływają na bystrość (tego nie zauważyłam, ale czas zacząć jeść banany w pracy..),
-zwalczają depresję (najpierw trzeba mieć depresję, żeby to przetestować, ale nie sądzę, żeby to był jakiś złoty lek na tą chorobę, bo gdyby wyleczenie było takie proste, to raczej nikt by nie chorował),
-leczą kaca (przetestuję przy najbliższej okazji),
-przeciwdziałają utracie wapnia ,
-łagodzą stres, poprawiają nastrój ( zawsze jedzenie poprawia mi nastrój, słodkie tym bardziej, więc nie jestem właściwą osobą do przetestowania tego),
- ułatwiają trawienie (coś w tym jest),
stymulują rozwój przyjaznych bakterii w układzie pokarmowym..
Kilka porad odnośnie bananów:
- jeśli chcemy, by szybko dojrzały zamknijmy je w papierowej torebce z jabłkiem,
- jeśli chcemy by dojrzewały powoli - włóżmy je do lodówki (spowoduje to pociemnienie skórki, ale owoc pod nią wciąż będzie się nadawał do zjedzenia),
-skórka od banana ma wiele ukrytych właściwości, można ją zastosować do:
Kilka porad odnośnie bananów:
- jeśli chcemy, by szybko dojrzały zamknijmy je w papierowej torebce z jabłkiem,
- jeśli chcemy by dojrzewały powoli - włóżmy je do lodówki (spowoduje to pociemnienie skórki, ale owoc pod nią wciąż będzie się nadawał do zjedzenia),
-skórka od banana ma wiele ukrytych właściwości, można ją zastosować do:
- polerowania skórzanych butów,
- czyszczenia liści roślin doniczkowych z kurzu,
- złagodzenia swędzenia po ugryzieniu komara,
- wypolerowania srebra.
niedziela, 8 grudnia 2013
mała dawka egoizmu na dziś
1) dobre śniadanko
![]() |
| wiem wiem - kawa jest bee, ale nie mogłam się powstrzymać.. |
2) ćwiczenia
![]() |
| Jakość zdjęcia taka sobie, ale ten zestaw ćwiczeń znalazłam na profilu "Być Idealną" na FB i od razu pokochałam |
3)spacerek
4) spędzić trochę czasu z rodziną :)
To do dzieła!!
zimowe kuszenie
Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja zimą mam wielki apetyt na słodycze :( Latem jest mnóstwo pysznych i orzeźwiających owoców (truskawka I love you) i w dodatku nie chce się jeść nic tak ciężkiego, gdy na zewnątrz panuje +30 st.C. Zimą natomiast łatwo znaleźć wymówki - oto moje najpopularniejsze:
- jest zimno, brzydko, szaro i tylko czekoladka może uratować ten dzień,
- jest brzydko, zimno, szaro, PRZYTYŁAM (!!!) i tylko czekoladka może uratować ten dzień,
- nie chcę jeść czekolady, ale skoro już dostałam kalendarzyk świąteczny (tak- ten dla dzieci z czekoladką na każdy dzień grudnia...) to nie mogę go zmarnować - przecież to tradycja!!,
- cukier krzepi, słodycz krzepi, a w zimę kalorie spala się łatwiej,
- mam przed sobą ciężki dzień i należy mi się coś od życia,
- czekoladowe mikołaje zepsują się do następnych Świąt,
- oj tam - idą Święta i trzeba być dobrym, dla siebie też, poproszę czekoladkę...
Nie wolno się jednak poddawać pokusie, bo jak już raz się skusimy to potem trudno przestać;)
- jest zimno, brzydko, szaro i tylko czekoladka może uratować ten dzień,- jest brzydko, zimno, szaro, PRZYTYŁAM (!!!) i tylko czekoladka może uratować ten dzień,
- nie chcę jeść czekolady, ale skoro już dostałam kalendarzyk świąteczny (tak- ten dla dzieci z czekoladką na każdy dzień grudnia...) to nie mogę go zmarnować - przecież to tradycja!!,
- cukier krzepi, słodycz krzepi, a w zimę kalorie spala się łatwiej,
- mam przed sobą ciężki dzień i należy mi się coś od życia,
- czekoladowe mikołaje zepsują się do następnych Świąt,
- oj tam - idą Święta i trzeba być dobrym, dla siebie też, poproszę czekoladkę...
Nie wolno się jednak poddawać pokusie, bo jak już raz się skusimy to potem trudno przestać;)
![]() |
| To powinno wisieć na lodówce i szafce ze słodyczami;) |
Jak spalać kalorie, gdy nie mamy czasu na siłownię..
Grudzień to taki miesiąc, w którym nigdy na nic nie ma czasu. W pracy szykujemy się do zamknięcia roku, w domu szykujemy się do Świąt, kupujemy prezenty, sprzątamy wyjątkowo dokładnie, planujemy Sylwestra i robimy jeszcze milion rzeczy...I jak tu znaleźć czas na siłownię 4 razy w tygodniu ?!Przyznam szczerze, że ograniczyłam się do 2-3 razy na tydzień, bo częściej nie daję rady :( Staram się codziennie ćwiczyć wieczorami, żeby nie wypaść z rytmu, ale to wszystko za mało. Na szczęście grudniowa krzątanina też pomaga spalić kalorie - zobaczcie sami (tabele przygotowana na podstawie danych ze strony Instytutu Żywności i Żywienia).
RODZAJ AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ
|
SPALONE
Kcal/godz.
|
Chodzenie po sklepie
|
250
|
Gotowanie
|
105
|
Mycie okien
|
240
|
Mycie podłogi
|
250
|
Odkurzanie
|
260
|
Pranie ręczne
|
150
|
Prasowanie
|
144
|
Prowadzenie samochodu
|
126
|
Robienie zakupów
|
300
|
Ścieranie kurzy
|
240
|
Sprzątanie łazienki
|
240
|
Zmywanie naczyń
|
115
|
piątek, 6 grudnia 2013
Pierniczki
Dziś Mikołajki, więc postanowiłam wprowadzić się w świąteczny klimat i wzięłam się za pieczenie pierniczków. Trochę już na to za późno i nie wiem, czy zmiękną do Świąt (proces "mięknięcia" twa 3-4 tygodnie), ale frajdę miałam z tego wielką i w dodatku w całym domu pachnie korzennymi przyprawami:)
Wprawdzie pierniczki nie występują na liście smakołyków dopuszczonych do spożycia przed Panią Dietetyk, ale i tak warto je upiec chociażby do celów dekoracyjnych (bo jak spojrzycie na przepis, to zgodzicie się ze mną, że takie pierniki na pewno zwiększają ilość centymetrów w biodrach;P).
PRZEPIS NA ŚWIĄTECZNE PIERNICZKI (sama go oczywiście nie wymyśliłam, ale już nie pamiętam skąd go mam, bo korzystam z niego od lat)
SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki
2 łyżki miodu
1/2 szklanki cukru
1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 torebki przyprawy piernikowej
1 łyżka masła
1 jajko (+1 jajko do posmarowania ciasteczek)
1/3 szklanki ciepłego mleka
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
1) Mąkę przesiać na stolnicę. Do mąki wlać rozpuszczony gorący miód (jeśli macie miód, który jest w stanie płynnym w temperaturze pokojowej, to nie trzeba go specjalnie podgrzewać) i wymieszać (najlepiej siekając nożem). Ciągle mieszając, dodawać kolejno: cukier, sodę i przyprawy, a gdy masa ostygnie - masło i 1 jajko.
2) Dolewając stopniowo (po jednej łyżce) mleko, zagniatać ciasto ręką aż będzie średnio twarde i gęste. Po dodaniu całego mleka może się okazać, że ciasto będzie za rzadkie, więc mleko trzeba dodawać z wyczuciem. Dokładnie wyrabiać ciasto ręką aż będzie gładkie (ok. 10 min).
3) Ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy na placek o grubości ok 1 cm. Wykrawać ciasteczka, smarować rozmąconym jajkiem i układać na blasze wyłożonej pergaminem w odstępach 2-3 cm od siebie.
4) Piec w NAGRZANYM do 180 st.C piekarniku przez ok 15 min. Po upieczeniu pierniczki będą miękkie, a po ostygnięciu stwardnieją. Należy je wówczas przełożyć do metalowego pojemniczka i szczelnie zamknąć (można też włożyć kawałek suszonego jabłka). Pierniczki powinny zmięknąć po ok 4 tygodniach. Oczywiście w dowolnej chwili można je udekorować lukrem i różnymi posypkami.
Udekorowanymi pierniczkami pochwalę się innym razem, bo dzisiaj padłam po zrobieniu dwóch partii ciastek:)
Wprawdzie pierniczki nie występują na liście smakołyków dopuszczonych do spożycia przed Panią Dietetyk, ale i tak warto je upiec chociażby do celów dekoracyjnych (bo jak spojrzycie na przepis, to zgodzicie się ze mną, że takie pierniki na pewno zwiększają ilość centymetrów w biodrach;P).
PRZEPIS NA ŚWIĄTECZNE PIERNICZKI (sama go oczywiście nie wymyśliłam, ale już nie pamiętam skąd go mam, bo korzystam z niego od lat)
SKŁADNIKI:
2 szklanki mąki
2 łyżki miodu
1/2 szklanki cukru
1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 torebki przyprawy piernikowej
1 łyżka masła
1 jajko (+1 jajko do posmarowania ciasteczek)
1/3 szklanki ciepłego mleka
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
1) Mąkę przesiać na stolnicę. Do mąki wlać rozpuszczony gorący miód (jeśli macie miód, który jest w stanie płynnym w temperaturze pokojowej, to nie trzeba go specjalnie podgrzewać) i wymieszać (najlepiej siekając nożem). Ciągle mieszając, dodawać kolejno: cukier, sodę i przyprawy, a gdy masa ostygnie - masło i 1 jajko.
2) Dolewając stopniowo (po jednej łyżce) mleko, zagniatać ciasto ręką aż będzie średnio twarde i gęste. Po dodaniu całego mleka może się okazać, że ciasto będzie za rzadkie, więc mleko trzeba dodawać z wyczuciem. Dokładnie wyrabiać ciasto ręką aż będzie gładkie (ok. 10 min).
3) Ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy na placek o grubości ok 1 cm. Wykrawać ciasteczka, smarować rozmąconym jajkiem i układać na blasze wyłożonej pergaminem w odstępach 2-3 cm od siebie.
4) Piec w NAGRZANYM do 180 st.C piekarniku przez ok 15 min. Po upieczeniu pierniczki będą miękkie, a po ostygnięciu stwardnieją. Należy je wówczas przełożyć do metalowego pojemniczka i szczelnie zamknąć (można też włożyć kawałek suszonego jabłka). Pierniczki powinny zmięknąć po ok 4 tygodniach. Oczywiście w dowolnej chwili można je udekorować lukrem i różnymi posypkami.
Udekorowanymi pierniczkami pochwalę się innym razem, bo dzisiaj padłam po zrobieniu dwóch partii ciastek:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














